Biznes

Blog

19
lut

Pomysł narzędzia trenerskiego – dylemat

Interdyscyplinarna symulacja komunikacyjna to niejednokrotnie Kulminacyjny moment spełniającego potrzeby klienta treningu handlowego czy wydarzenia edukacyjnego. Z tego też powodu menedżerowie personalni i organizatorzy warsztatów mogą nieraz spędzić naprawdę sporo dni nad opracowaniem unikalnej symulacji. Potem chcą zastrzec prawa autorskie by potem certyfikować kolejnych trenerów. Dochody z takich symulacji lub gier mogą w wielu wypadkach dochodzić do dwustu tysięcy złotych rocznie. Oczywiście należy odjąć daninę dla urzędu skarbowego. Ale i tak zyski są wysokie. Tak bardzo są to atrakcyjne zarobki, że kilkuset konsultantów z rodzimych agencji edukacyjnych żyje tylko ze sprzedawania gier.
W serwisie Goldenline toczy się obecnie debata w której specjaliści od szkoleń spierają się w temacie potencjalnego aczkolwiek oczywiście nieudowodnionego plagiatu. Dyskusja ten toczą się w pokoju czata poświęconego opiniom o Training Partners
Poruszane kwestia rozpaliły do czerwoności piszących na tym forum kadrowców. Niejeden dyskutant ma w oparciu o zaledwie parę informacji jednoznaczne zdanie. Padają argumenty przewodu w sądzie. Warto przejrzeć się debacie.
A tak na boku – kwestia licencji i certyfikacji materiałów konferencyjnych jest szeroki i w sumie niezbadany i nie ma w literaturze jednoznacznego rozstrzygnięcia. Trenerzy prowadzący seminaria dla przywódców, treningi online czy coaching mają ciężki orzech do zgryzienia. Również precedensy z poprzednich sporów sądowych nie ułatwiają sprawy.
Zapraszamy do wyrażania własnych opinii.

Comments are closed.